Spotkanie ze śmiercią? „Meet Joe Black”

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co by było gdyby…
Śmierć postanowiła zrobić sobie wolne w pracy i w ludzkiej postaci zaczęła korzystać z uroków tego świata?
Brzmi jak zapowiedź kiepskiej komedii?
Otóż nic bardziej mylnego. „Joe Black” to jeden z najpiękniejszych filmów jakie dotąd widziałem.

Choć faktycznie kierunek osi fabularnej filmu wyznacza nieprawdopodobny pomysł, jakim jest dosłownie „urlop śmierci”, to jednak nie należy na tej podstawie zbyt pochopnie oceniać całej produkcji.

„Joe Black” wprowadzi nas w świat wielu barwnych charakterów, w którym będziemy mogli przejrzeć całą galerię różnorodnych męskich postaci, męskich postaw i zachowań. To wreszcie porywająca historia o rodzinie, ojcostwie, uczuciach oraz o prawdziwej miłości.

Twórcy filmu prowadzą narrację w sposób niezwykle harmonijny i spokojny. Jak w dawnym kinie pozwalają widzowi nacieszyć się grą aktorów, nasycić głębią dialogów, dać czas do namysłu nad treścią obecnego życia, a także nad tym co nieuniknione dla każdego człowieka – spotkaniem ze śmiercią.

Gdybym miał podsumować ten film w trzech słowach powiedziałbym: piękny, mądry, pouczający.
To jeden z tych filmów, po których można poczuć się lepszym człowiekiem.

Gwiazdorska obsada, doskonałe zdjęcia, genialne dialogi i muzyka, a także wielowymiarowa fabuła. Jeśli zastanawiasz się, jaki film wybrać na długi listopadowy wieczór – to „Joe Black” będzie doskonałym wyborem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *