Wielkie Wyzwanie

heaven-and-hell

W dniu dzisiejszym rozpoczyna się okres Wielkiego Postu – czas oczekiwania, męki, trudnych spraw, zdrady itp. – to wszystko będzie można usłyszeć podczas czytań. A co dla mnie może oznaczać Wielki Post, jakim ma być czasem, jak chcę go przeżyć? Czy bezmyślnie narzucę sobie postanowienie innych np. „nie jedzenie słodyczy” (czego nie potępiam rzecz jasna) czy wybiorę jakieś swoje umartwienie, i przeżyję je w ciszy i pokorze, aby w kontakcie ze sobą i z Bogiem „zahartować” się, bardziej doświadczyć siebie, wystawić się na próby, zobaczyć jak będę reagował, przygotować się na Zmartwychwstanie Jezusa.

Post to łaska, a nie wynik żmudnych ascetycznych ćwiczeń. Ściśle wiąże się też z cnotą pokory. W Księdze Starców możemy przeczytać: Był pewien pustelnik, który wypędzał złe duchy i pytał się ich: „Co was wypędza: posty?” Odpowiedziały: „My nie jadamy, ani nie pijamy”. „Czuwania?” .Odrzekli: „My nie śpimy!”. „Życie pustelnicze?”. Odparli: „My sami mieszkamy na pustelni”. Więc co was wypędza? Odpowiedzieli „Nic nas pokonać nie może oprócz pokory”.

Post to sprawa bardzo osobista, niemal intymna, poza tym sam Jezus przecież podkreślał: „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą”.

Post jest łatwiejszy gdy prosimy o tę łaskę dzień wcześniej. Dobrze jest pościć z łaską, której nie należy uważać za otrzymaną automatycznie. Prośmy pokornie Boga o to, abyśmy mogli pościć o chlebie i wodzie. Poszczenie z ochotnym sercem wzmaga moc ascezy przeciwko siłom zła, podziałom i wojnom.

Wielki Post może okazać się również czasem rozpoczęcia walki o siebie, o rodzinę o ważną dla mnie sprawę, wyjść z lenistwa, zacząć trenować sport, czy może każdego z 40 dni wyznawać ukochanej osobie miłość i przygotować dla niej kawę czy herbatę albo codziennie rano o tej samej godzinie zrobić 20 pompek. Z pozoru moje postanowienie może wydawać się niepozorne, małe, jednak chodzi o to aby doświadczyć momentu zwątpienia, zniechęcenia, bo… trudno jest np. wyznać miłość, gdy bliska osoba mnie zdenerwuje a tym bardziej przygotować dla niej herbatę… Czy dam radę, czy podołam, nie wiem, ale wiem, że chcę zacząć!

A Ty? Podejmujesz wyzwanie? Nie będzie łatwo.

8df5f71e_large

Pan jest z Nami! Potwierdza to w liście do Efezjan, nie jest łatwo, walka trwa!

„W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!.”

Modlitwa Skruchy – rozważanie prowadzone przez o. Adama Szustaka

Jedna myśl nt. „Wielkie Wyzwanie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *