Stróż tajemnicy podmiotu

„Odkrycie oblubieńczego sensu ciała pozostaje nadal zadane człowiekowi poprzez etos daru zapisany na dnie ludzkiego serca jakby echo pierwotnej niewinności. Z niego kształtować się będzie ludzka miłość w swojej wewnętrznej prawdzie, swym podmiotowym autentyzmie. Z niego też człowiek – również poprzez zasłonę wstydu – będzie stale odkrywał siebie jako stróża tajemnicy podmiotu, owej wolności daru, broniąc jej przed jakimkolwiek zepchnięciem na pozycję <<bycia tylko przedmiotem>>.”

Jan Paweł II

Nie zostaliśmy stworzeni do życia w samotności. I nie ma na całej ziemi takiego człowieka, który mógłby żyć bez innych. Oczywiście są chwile kiedy potrzebujemy być sami, jednak w każdym człowieku, w jego najgłębszej części, jest niewyczerpane pragnienie do życia przy kimś, a przede wszystkim DLA kogoś. Skąd takie pragnienie? I dlaczego każdy z nas je ma? Spróbuj poznać serce Boga, a zobaczysz, że On sam taki jest, pokazuje nam to i właśnie takich nas stworzył. Właśnie dlatego relacje, to jeden z najważniejszych wymiarów naszego życia, a co za tym idzie jeden z najtrudniejszych. A skoro tak, to warto się im przyjrzeć, przecież musi być tam ukryte wiele dobra i radości dla każdego z nas.

Jak mają się do tego dość tajemnicze słowa papieża? Wiele tu abstrakcyjnych pojęć,  a na koniec jeszcze to niezwykłe określenie – stróż tajemnicy podmiotu. A jednak, w tym drobnym fragmencie zawiera się pewne zadanie do wykonania, pewne powołanie przeznaczone przez samego Boga dla każdej i każdego z nas. To powołanie o którym pisze Jan Paweł II dotyczy szczególnie relacji kobieta-mężczyzna. No to się zaczyna. Wiem, że wspinamy się na Mount Everest tego co jest w człowieku, ale chcemy czy nie, ta góra jest przeznaczona do zdobycia. Więcej! Każdy może stanąć na szczycie, trzeba tylko dobrze przygotować się do tej wielkiej wyprawy.

Ale co to znaczy być stróżem tajemnicy podmiotu? I do czego to nam potrzebne? Stróż to ten który czuwa. Ten który strzeże czegoś wartościowego, jest potrzebny tylko tam, gdzie na czymś nam zależy. W tym wypadku mamy do czynienia ze stróżem jedynym w swoim rodzaju. Po pierwsze ten stróż strzeże czegoś co jest absolutnie bezcenne i nie ma niczego co miałoby taką wartości, po drugie czuwa nieustannie, dla niego nie ma zejścia z posterunku, warta trwa zawsze. Tą bezcenną wartością jest osoba. Każda osoba. Bez względu na rodzaj relacji jaki z nią tworzymy. Jednak w szczególny sposób objawia się to między mężczyzną i kobietą. Im głębsza jest ta relacja, tym bardziej zbliżamy się do szczęścia, zbliżamy się do Tego, który tak nas stworzył, tym bardziej jesteśmy Jego odbiciem. Ale każdy wie – to co jest piękne, nie jest łatwe. Jednocześnie tym bardziej powinniśmy czuwać, tym mocniej się uzbroić, bo tym bardziej ktoś będzie próbował zniszczyć to cudowne odbicie. Pozostaje jeszcze słowo „tajemnica”. Użyte nie bez powodu. Każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Bóg nie stworzył dwóch takich samych osób. Wraz z tym pojawia się Jego fenomenalny zamysł, każda osoba sama w sobie jest całym światem, tak ogromnym i niezbadanym, że sami stale gubimy się w sobie, a co dopiero druga osoba, która w pewnym momencie naszego życia pragnie poznać ten świat, a Ty pragniesz tego poznania. Nie ma co się łudzić jesteśmy i pozostaniemy nawet dla siebie samych wielką tajemnicą. Oczywiście – trzeba poznawać, próbować, szukać, ale trzeba też mieć pokorę, by czasem po prostu uklęknąć przed tą tajemnicą, pogodzić się z nią i podziękować Bogu za ten cały inny świat, za tą osobę przy której jesteś.

Wchodząc z kimś w relację wyruszamy na niezwykłą wyprawę. Wyprawę pełną nieprzewidzianych niebezpieczeństw, ale też zwyczajnych trudów codziennej wędrówki. Tak naprawdę jest to podróż w nieznane. Ale żadna to przygoda w której wszystko mamy pod kontrolą i wiemy co za chwilę się wydarzy, prawda? A ta przygoda ma zadatki na największą i najpiękniejszą w naszym życiu. Jest pełna dzikości, tajemnicy i miejsc w których nikogo jeszcze nie było. W takiej wyprawie nieprawdopodobnie ważny jest nasz ekwipunek. To, co weźmiemy ze sobą może zadecydować o powodzeniu całego przedsięwzięcia. Zdumiewające jest to, że niektórzy wyruszają bez żadnego przygotowania. Chcą zdobyć szczyt idąc w kapciach i męcząc się bezlitośnie dziwią się, że wszystko tak boli, a dookoła jest kompletna ciemność. Jest wiele rzeczy, które warto wziąć, ale nie pakuj wszystkiego. Takiego plecaka nie da się nieść. Ja prócz paru innych spakowałem książkę Jana Pawła II „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Z niej dowiesz się nie tylko jak być stróżem tajemnicy podmiotu, jak to pomaga w przeżywaniu tego co jest między kobietą a mężczyzną, ale też czym jest miłość oblubieńcza i co to znaczy być darem dla kogoś.

Pamiętaj Ty też jest przeznaczony do tej wielkiej przygody. Wstań. Idź. Jesteś stróżem tajemnicy podmiotu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *