Radykalny Pasjonat

Sł.Boży Jerzy Ciesielski 43x50 olej 1998

Jerzy Ciesielski posiadał cztery miłości i nie wiadomo, która była największa. Jedno jest pewne, że w każdej z nich był radykalnym pasjonatem.

Pierwszą miłością była nauka. W czasie drugiej wojny światowej na tajnych kompletach kontynuował naukę w szkole średniej. Po zakończeniu wojny podjął równolegle studia inżynierię na Politechnice Krakowskiej oraz wychowanie fizyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W dalszych latach uzyskał tytuł doktora habilitowanego. Młodzież akademicka uwielbiała go jako wykładowcę.

Druga miłość – harcerstwo i sport. Całe serce wkładał w zaangażowanie w w zbiórki i wyjazdy harcerskie. Trenował wioślarstwo, koszykówkę, był organizatorem spływów kajakowych, zdobył również uprawnienia instruktora narciarskiego i pływackiego.

Rodzina – trzecia miłość. Jan Paweł II napisał o nim w swojej książce „Przekroczyć próg nadziei”: „Szukał towarzyszki życia i szukał jej na kolanach, w modlitwie”. Podczas studiów poznał Danutę Plebańczyk. Zanim wziął ślub postanowił wyjechać na modlitwę i skupienie do Tyńca. W roku 1957 ich związek pobłogosławił ks. prof. Karol Wojtyła. Jerzy poświęcał rodzinie każdą wolną chwilę, to ona była dla niego najważniejsza. Miał trójkę dzieci.

Czwarta miłość – Bóg. Miłość ta dojrzewała powoli, ale konsekwentnie. To rodzice i katecheci przekazali mu inspirację do Boga. Działał w w wielu formalnych i nieformalnych grupach akademickich w Krakowie. Pod koniec lat 60-tych miał styczność z ruchem „Focolare”. Wtedy zainteresował się ewangelizacją. W 1969 roku wyjechał z wykładami do Sudanu. Niedługo po tym sprowadził tam rodzinę, aby mogli być razem. W Chartumie założył grupę ruchu. Spotykali się tam nie tylko katolicy, ale także Koptowie i ewangelicy. Jerzy chciał służyć Kościołowi całym sobą i okrywał jego powszechność. Przyjaciele nadali mu przydomek „chrześcijanin XX wieku”

Jerzy Ciesielski zginął wraz z dwójką dzieci w tragicznym wypadku statku wycieczkowego na Nilu w październiku 1970 roku. W 1985 roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *