„Niezłomny” czyli jak z chłopców robi się mężczyzn.

Oczywiście nie bez bólu, nie bez pomocy, nie za darmo ani nie za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ten film to pozycja obowiązkowa dla wszystkich ojców na wieczór z synem – tylko z synem lub z synami( w tym czasie córki i żony trzeba gdzieś wysłać, najlepiej na zakupy- wtedy długo nie wrócą i nie będą przeszkadzać). Jeżeli Bóg da mi syna, to przysięgam Wam – tu na stronie Lwa Judy – znajdę  czas i obejrzę raz jeszcze „Niezłomnego”, tym razem z synem(lub synami).

niezlomny2

Historia na pozór „czysto amerykańska”- młody, zdolny, ładny chłopaczek Rick Penning (w tej roli Sean Faris, znany być może z filmu „Po prostu walcz”), jest gwiazdą drużyny rugby, której trenerem jest jego ojciec, senior Penning( w tej roli Neal McDonough, uważny widz zapamiętał go pewnie z „Kompanii Braci” jako porucznika Bucka Comptona). Młody Penning jest urwisem całą gębą: a to na boisku kogoś opluje, a to trawkę przypali(jak prawdziwy sportowiec- żart), a to dziewczynę poderwie. Jego drużyna przegrywa z drużyną Hiland – w której kiedyś grał szanowny tatuś głównego bohatera, a którą prowadzi charyzmatyczny trener Larry Gelwix( w tej roli Gary Cole)- nota bene trener Larry Gelwix to postać autentyczna. Młody Penning marzy o pokonaniu Hiland, ale zanim to nastąpi, po „pijaku” oczywiście powoduje wypadek samochodowy, ranna zostaje jego dziewczyna, a on sam trafia do poprawczaka. Tam daje upust agresji, co chwilę wszczyna bójki, nie daje się złamać. Wreszcie szef domu poprawczego decyduje się oddać naszego „urwisa” pod skrzydła trenera Gelwixa… typowo  amerykańskie kino, zakładam się o skrzynkę wody mineralnej, że większość z was już wie, jaki będzie finał… No prawie zgadliście. Ale to prawie, robi wielką różnicę

Rick Penning żyje kompleksem ojca. Ojciec, szanowany Richard Penning senior, był gwiazdą drużyny Hiland. „Miał rugby we krwi” jak mówi trener Gelwix. Kontuzja zakończyła karierę Penninga seniora, a on sam obwinił za to trenera Gelwixa. W stosunku do Ricka jest zimny, traktuje go jak podwładnego. Wstydzi się przyjść do sądu, na rozprawę syna, wysyła swoją żonę. Młody Penning próbuje dalej kozaczyć nawet podczas pierwszego treningu Hiland. Szybko jednak przekonuje się, w czym tkwią sukcesy tej drużyny. Chłopcy – stają się w niej  mężczyznami. Tu nikt nie udaje. Na treningach wypruwają z siebie ostatnie żyły – gwiazdor Penning był do te pory zwalniany z treningów, a tu nagle musi harować jak wół. Trener Gelwix nie prowadzi zaprawy- od tego ma asystenta, co chwila zaś bierze na stronę jakiegoś gracza. O czymś z nim rozmawia. Indywidualizm w rozmowie z trenerem, szczerość, daje lepsze rezultaty niż sztab psychologów. Do tego jeszcze po treningach zawodnicy Hiland jeżdżą do szpitala, do chorych dzieci, bawią się z nimi, spędzają czas. Nikt nie chodzi „na browar” po treningu, nikt nie łyka prochów( a takie ma nasz „urwis”). Szok. W trakcie sezonu pijany kierowca zabija jednego z nowych kolegów Ricka. Na cmentarzu jest cała drużyna. W Ricku zachodzi przemiana. Zaczyna rozumieć na czym polega nie tylko rugby. Na czym polega dorosłe, męskie życie. Tego uczy ich trener Gelwix. Z chłopców robi twardych, uczciwych mężczyzn. Zszokowany jest ojciec Ricka, po kilkunastu latach dzwoni do trenera Gelwixa, z którym nie rozmawiał od pamiętnej kontuzji. Mówi mu, że syn, którego odebrał z „poprawczaka” już nie jest tym samym, który tam trafił. I dodaje na koniec, że musi stanąć do walki z Hiland, żeby syn zachował szacunek do niego jako trenera drużyny przeciwnej. Podczas meczu, gdy zawodnicy Hiland tańczą tradycyjny maoryski taniec wojowników „Haka”, Penning senior, znając słowa, wypowiada je po cichu. Jakby żałował, że kilkanaście lat wcześniej zmarnował swoją szansę. Zazdrości synowi, że ten nie popełnia jego błędu…

niezlomny3

Film kupiłem za śmieszne pieniądze: 3,99 zł. To nie są żarty! 3,99 zł. Butelka dobrego piwa. Obejrzałem go z pięć razy na pewno. Nie żałuję. To znaczy żałuję jednego: że nie spotkałem w życiu trenera Gelwixa. Może nie zrobiłbym późniejszych wielu głupot? Ale nie mam na to wpływu. Podobnie jak wy. Macie jednak szansę zrobić coś dla waszych synów(gdy córki pod okiem mam będą przymierzać kolejne  pary butów). Gdy jeden z kolegów uczy Ricka tekstu Haka, padają tam takie słowa: „Czujemy na barkach tradycję i siłę naszych zmarłych przodków. To wyzwanie rzucamy wam!- Ka mate ka mate, ka ora ka ora!”

autor: Maciej Samolej

3 myśli nt. „„Niezłomny” czyli jak z chłopców robi się mężczyzn.”

  1. Przez 6 lat trenowałem piłkę ręczną… Gdybym tylko miał takiego trenera jak trener Gelwix…Kto wie, może grałbym teraz zawodowo i robił to co było moją pasją.

    Świetny film! Gorąco polecam!

  2. Film jest uczący. Tak samo jak wy żałuję, że nie miałam możliwości spotkania tego trenera w życiu. Może dalej rozwijałabym swoją sportową pasję? Popelnilabym mniej błędów? A tak tylko pozostał sprzęt który się kurzy w szafie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *