Nadchodzą Święta…i co z tym zrobisz?

Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, jest czas przygotowań, roraty, adwent, prezenty, sprzątanie, opłatek, czas radości…
Jak sobie myślę, że te szczególne święta kultywowane są właśnie radością, przebaczaniem, braterstwem, miłością i super! Uważam, że to jest szczególnie potrzebne w dzisiejszych czasach.

Właśnie gdy rozważam to piękno, kolędy, lampki, ozdoby, choinki, itp. tworzące niesamowitą atmosferę zestawię z tym jaka sytuacja towarzyszyła narodzinom Jezusa to widzę swoisty kontrast. Narodziny – to niezwykłe wydarzenie, które związane jest z ogromnym bólem dla kobiety – Maryja jako młoda dziewczyna to przeżywała. Dodatkowo stres związany z rozporządzeniem Heroda, że w każdej chwili mogą nadejść żołnierze i maleństwo tak małe i bezbronne. Jako rodzina z noworodkiem musieli uciekać i prosić o schronienie, o pożywienie. Jestem ojcem dwójki dzieci i nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji, jak bym się w niej odnalazł jako mąż o ojciec. Jak wielkim mężczyzną był Józef, jak wielką posiadał wiarę i zaufanie Bogu! Wziął wszystko na siebie jako głowa rodziny i z pokorą przeprowadził Maryję i Jezusa przez ten niezwykle trudny czas. Ile razy mógł się załamać, ile razy zwątpić i zostawić to wszystko, po co było się narażać i cierpieć? Był Wielki!

IMG_5944

Postanowiłem zrobić sobie trudny i męski rachunek sumienia – teraz już nawet w połowie adwentu, zadać sobie wiele ciężkich pytań, które pozwolą mi odnaleźć siebie samego i moje prawdziwe wnętrzu – wnętrze, to bez iluzji i maski aby powiedzieć z uśmiechem na twarzy i radością: CZOŁEM JEZU! – CZEKAM NA CIEBIE I JESTEM GOTOWY!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *