„Lot” Zawalcz o siebie.

lot5

Przed czym uciekasz?

Czego się boisz?

Do czego nie chcesz jeszcze się przyznać przed samym sobą?

„Lot” (ang. Flight) to amerykański dramat z 2012 r. w reżyserii Roberta Zemeckisa. Film naprawdę godzien „męskiego oka”. Jak się dowiedziałem Zemeckis nie wykorzystał w nim tzw. technologii CGI i motion capture (komputerowe, trójwymiarowe techniki przeróbki gry aktorów). Reżyser polegał wyłącznie na grze prawdziwych aktorów, co się ceni w obecnych czasach w Hollywood.

„Flight” to historia pewnego mężczyzny Williama Whitakera – pilota samolotu pasażerskiego (granego przez Denzela Washingtona), któremu udało się mimo bardzo niebezpiecznej awarii bezpiecznie wylądować. Mężczyzna zostaje obwołany bohaterem, ale czy aby na pewno nim jest? Gdy okoliczności wypadku zostają wyjaśnione okazuje się, że pilot wcale nie jest tak heroiczny, jak mogłoby się wydawać. W momencie podejmowania kluczowej decyzji w trakcie lotu bohater był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Fakt ten nie zostaje jednak podany do wiadomości publicznej.

lot4

 „Lot” to zatem tak naprawdę historia pewnego mężczyzny, który ma problem. Tym problemem jest uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Film przedstawia męską, wewnętrzną walkę o samego siebie; o przemianę swojego wnętrza. Stanąć w przysłowiowej prawdzie, ubrać rękawice bokserskie, wybrać się na ring i po prostu powiedzieć STOP piciu i narkotykom! Pilot bowiem za swoje życie nie odpowiada tylko przed sobą. Ma syna, któremu kiedyś będzie chciał spojrzeć w oczy i zdać rachunek z ojcostwa. Skończyć z piciem i narkotykami to dla Williama Whitakera początek czegoś nowego w życiu. Whitaker to też bohater poniekąd tragiczny – z jednej strony znakomity fachowiec, świetny pilot, z drugiej strony nieradzący sobie w życiu osobistym alkoholik, czyli często klasyka życia osób uzależnionych.

W recenzjach tego filmu w Internecie znalazłem określenia, że dzieło Zemeckisa nosi w sobie znamiona jego dawnych arcydzieł. Na to pytanie jedynak Ty sam sobie odpowiedz.

Dla mnie szczególnie ważne i piękne były trzy sceny. Pierwsza z nich to trwająca prawie pół godziny scena katastrofy samolotu. Majstersztyk aktorstwa i prezentacji zdarzenia lotniczego. Druga sytuacja to przesłuchanie pilota podczas komisji śledczej ds. lotnictwa. O tak, tu przegrany człowiek demaskuje się i wygrywa walkę ze swoim sumieniem. Co mu pomogło? Może ktoś mu pomógł? Washington dał tu niezły popis swojego kunsztu aktorskiego. Trzecia, końcowa scena to rozmowa z synem – dotyka serca męskiego. Tu trzeba się przyznać kim jestem? Czy główny bohater zna odpowiedź na to pytanie?

lot7

Autor: Przemysław Gierszewski

2 myśli nt. „„Lot” Zawalcz o siebie.”

  1. Po obejrzeniu pierwszej części – katastrofy – komentarz do opisu filmu: nie spodziewałem się od pierwszej sceny filmu gołej babki; skoro Lew Judy poleca ten film, warto w recenzji choć wspomnieć o tej kwestii.

  2. Z jednej strony masz rację i warto wiedzieć wcześniej co się ogląda. Ale z drugiej strony, nie da się w ten sposób pisać recenzji każdego filmu, by wypisywać wszystkie sceny, które mogą kogoś urazić. Poza tym w życiu też często niespodziewanie uderzają w nas różne ataki i warto umieć na nie reagować, bo wszystkiego nie zaplanujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *