„Siekierezada”. I to, co trzeba…

 „Panie Janku, co to jest droga, najlepiej dowiedzieć się nogami, a już obowiązkowo bosymi.”

Masz czasem myśli, by rzucić wszystko i wyruszyć w nieznane? Czujesz się czasem nierozumiany przez cały świat? Chciałbyś odnaleźć siebie? A może tęsknisz za prostotą życia i powrotem do „tego co trzeba”?

Jeśli odnajdujesz siebie gdzieś pośród tych pytań, to z pewnością warto obejrzeć film „Siekierezada”. Jest to poetycka opowieść o młodym mężczyźnie, który wyrusza w siną dal, by odnaleźć siebie. Janek Pradera opuszcza swoją ukochaną i z dala od miasta zatrudnia się przy wyrębie lasu.

Historia jest prosta i spokojna, ale zawiera w sobie wiele życiowych mądrości przekazywanych przez zwykłych ludzi. Panowie Peresada i Wasyluk, jak ludowi mędrcy uczą młodego Janka, co jest w życiu najważniejsze, a scena gdy „opętany” niewiernością swojej żony Kaziuk wpada na wiejską zabawę z pewnością jest jedną z lepszych w historii kina. Przypowieść kończy się dość zaskakująco i warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy główny bohater zachował się jak mężczyzna, a może po prostu stchórzył?

Film został oparty na książce Edwarda Stachury „Siekierezada albo zima leśnych ludzi”.

Strona filmu na portal Filmweb: http://www.filmweb.pl/film/Siekierezada-1985-9526

One thought on “„Siekierezada”. I to, co trzeba…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *