„Ghost Dog. Droga Samuraja”

ghost_dog_sword

Film opowiada historię czarnoskórego samuraja, który mieszka na dachu wieżowca razem z gołębiami, a nocami, w rytmie rapu przemierza ulice dużego współczesnego miasta. Brzmi absurdalnie, prawda? Tak właśnie pomyślałem, gdy obejrzałem go po raz pierwszy, a było to około roku 2003. Miałem wtedy 17 lat. Dziś po obejrzeniu tego filmu wiele razy, muszę przyznać, że niewiele widziałem w tym czasie innych obrazów, które mogłyby się równać z „Ghost Dogiem” na płaszczyźnie budowania nastroju.

Jest to film o mężczyźnie, który szuka w życiu swojej własnej drogi. Podąża za swoją pasją, a jest nią kultura Japonii. Kieruje się kodeksem „Hagakure – Sekretnej księgi samurajów”, z której kilka cytatów przytoczonych jest w trakcie filmu. Bardzo ciekawie jest tu ukazana kwestia przyjaźni, trudów, które trzeba podejmować aby pozostać wiernym obranej drodze, oraz wyborów które przyczynią się do uciszenia własnego egoizmu. Takie postępowanie niesie ze sobą konieczność stawienia czoła światu, który sprawiedliwość „nagradza” wyłącznie prześladowaniem i rosnącą liczbą wrogów.

Nie każdemu ten film przypadnie do gustu. Warto potraktować go jednak jak opowieść symboliczną. Wówczas okaże się, że prawie każda scena ma tu bardzo duże nasycenie treścią. Dużą rolę w budowaniu nastroju odgrywa tu rytmiczna – można powiedzieć – monotonna muzyka w klimacie rapu, którą skomponował RZA, często nawiązujący w swoich dziełach do kultury i filozofii Dalekiego Wschodu.

Nie jest to najlepszy wybór na romantyczny wieczór z kobietą…

Za to bardzo dobry na męską motywację!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *