| Mężczyzną się nie jest... |
|
Gdyby zadać współczesnemu "facetowi" pytanie: Czy jesteś mężczyzną? - z pewnością każdy, bez wahania, odpowie twierdząco. Jednak gdyby zadać kilka kolejnych: czy czujesz się mężczyzną? co robisz, by pracować nad rozwojem siebie jako mężczyzny? w czym tkwi istota Twojej męskości? W większości przypadków zapadnie głucha cisza.
Żyjemy w czasach (a może zawsze były takie czasy), gdy większość mężczyzn można opisać zgodnie z definicją Słownika języka polskiego PWN - "osoba dorosła płci męskiej". Doskonale trafne określenie, a jak niezwykle puste. Jeśli potrzebujesz dowodów wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Uczelnie, zakłady pracy, domy, ulice, stadiony, podwórka są pełne mężczyzn, których jedynym atrybutem męskości jest to, iż są płci męskiej. Pełne mężczyzn, którzy zapomnieli już o tym, co to jest prawdziwa męskość i szukają jej w tym co podaje im świat. A co podaje świat? "Alkohole, wina, cygara, papierosy, fajki i inne nałogi", "Hazard", "Erotyka", "Sex", "Gadżety" - oto przykłady głównych kategorii jednego z najpopularniejszych forów internetowych dla mężczyzn. Takich miejsc w internecie jest mnóstwo. Piwo, seks, gadżety - oto bóstwa współczesnego mężczyzny. Prowadzi to do dwóch najpospolitszych wypaczeń natury męskiej: popychadła i samca, lub jeśli ktoś woli: playboya i ciepłych kluch. Oczywiście są to kategorie uproszczone i mogą się mieszać, jednak większość współczesnych mężczyzn można dopasować do którejś z nich. Istotne jest to, że obie mają najważniejszą cechę wspólną - są ucieczką! Podszyte są nieustannym strachem przed ukazaniem swojej prawdziwej natury.
A teraz pytanie:
- do mężczyzn: Czy chciałbyś być którymś z tych mężczyzn?
- do kobiet: Czy z którymś z tych mężczyzn chciałabyś spędzić całe życie?
Znam odpowiedź. Zatem wzywam, byśmy wspólnie "uczynili mężczyznę"! Tego, który był w pierwotnym zamyśle Boga! Oddali mu jego prawdziwą naturę! Zwrócili mu jego serce! Przywrócili do życia! Powstaje pytanie jak to zrobić? Pierwsze ostrzeżenie - to trudna misja. Z doświadczenia własnego i wielu innych mężczyzn wiem, że jedna z najtrudniejszych przed jaką może stanąć człowiek. Drugie ostrzeżenie - to misja ponadczasowa. Bowiem, do męskości prowadzi wieczna droga - mężczyzną się nie jest, mężczyzną trzeba się stawać każdego dnia. I nie ma punktu, za którym można się położyć, stwierdzić, że to już "to" i wypocząć. Trzecie ostrzeżenie - od tej misji nie ma odwrotu. Nawet gdy pod wpływem trudności zrezygnujesz, nawet gdy zabłądzisz, to Twoja walka będzie trwać i będziesz o tym wiedział. Mimo ostrzeżeń, jest to misja którą musimy podjąć. Wszyscy – i mężczyźni, i kobiety. Bez tego nie będzie dzielnych mężów, mądrych ojców i dobrych synów. Bez tego nie będzie pięknych żon, czułych matek i radosnych córek.
Co mogą zrobić kobiety? Na początek polecam przeczytanie książki Johna Eldredgea „Dzikie serce” (lub innej, wskazanej Wam przez „waszego” mężczyznę, a która traktuje o męskości), a następnie porozmawianie z „waszym” lub innym godnym zaufania mężczyzną o własnych przemyśleniach na temat natury mężczyzny. Owoce tych rozmów powinny być fascynujące dla obu stron. Drugą wspaniałą rzeczą jaką można zrobić jest danie mężczyźnie wolności. On tego potrzebuje jak powietrza. Gdy go prowadzisz na pasku, gdy go ujarzmiasz, pozbawiasz go życia (inna sprawa, że są tacy mężczyźni, którzy pozwalają odbierać sobie wolność). Pozwól mu na chodzenie własnymi ścieżkami, na spędzanie czasu z innymi mężczyznami, daj mu chwilę samotności. Przekonasz się, że po powrocie będzie „bardziej dla Ciebie”.Ostatnią już rzeczą, którą w tym artykule chciałbym polecić kobietom, jest szukanie właściwych mężczyzn. Nie bądź nachalna, bądź cierpliwa, znajdź dzielnego i prawdziwego mężczyznę, który będzie odważny, ale jednocześnie wrażliwy (innym razem o tym, jak rozpoznać takiego mężczyznę).
Co mogą zrobić mężczyźni? Muszą zadać sobie kilka ważnych pytań. Na początku: czy znasz jakiegoś mężczyznę, któremu mógłbyś powiedzieć dosłownie wszystko? Czy jesteś z kimś w męskiej przyjaźni, takiej na śmierć i życie? Wiem, że znów przytłaczająca większość odpowie przecząco. Zatem do dzieła. Może warto zorganizować jakieś spotkania dla mężczyzn, by wspólnie pracować nad męskością. Wierny towarzysz broni, jest na polu bitwy wyjątkową pomocą. Drugie pytanie: jakie są Twoje chłopięce marzenia? Czy jest coś o czym marzyłeś/marzysz jako mężczyzna? Może chciałeś być mistrzem wschodnich sztuk walki? skoczyć ze spadochronu? pojechać do Afryki na rowerze? opłynąć samotnie Ocean Spokojny? Wiesz już o czym marzysz – to dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś?!? Realizacja męskich pragnień, szczególnie tych największych i z dzieciństwa daje niesamowitą satysfakcję. Kolejne pytanie: czy stawiasz sobie jakieś wyzwania? czy starasz się wymagać od siebie coraz więcej? Jeśli często wstajesz z łóżka po 10, to może już czas przestawić budzik i zmierzyć się chociaż z 7. Jeśli nie uprawiasz jakiegoś sportu, to może czas rozejrzeć się za jakąś formą wysiłku fizycznego? Jeśli myślisz poważnie o sobie jako mężczyźnie, to musisz od czasu do czasu dać sobie porządny wycisk. Nie zaszkodzi też trochę surowości względem siebie. Asceza pomogła już wielu mężczyznom. I ostatnie pytanie: czy masz takie chwile tylko dla siebie? czy poświęcasz choć odrobinę czasu na spędzenie go w samotności? Zdrowa samotność dobrze służy każdemu mężczyźnie, szczególnie samotność na łonie natury. Nie odnajdziesz siebie, jeśli nie zaczniesz siebie słuchać. Jak chcesz siebie usłyszeć, jeśli nie masz czasu, by słuchać? Tego nie da się zrobić przy kasie w supermarkecie – musisz wyjść do lasu!
To naprawdę niewiele z tego co można zrobić. Przede wszystkim musisz sam wyruszyć na poszukiwania. Czytaj, słuchaj, patrz, myśl, działaj. Wstań i idź!
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzuca grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swa błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twojego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło w górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny idź!
Na koniec dodam, że warto jest wejść na drogę ku własnej męskości. Pisze to mężczyzna, który kilka lat temu był całkowicie po tej „ciemnej stronie mocy”. Teraz, każdego dnia odkrywa, że ŻYJE!
Michał Przewoźny
Założyciel i lider Grupy Lew Judy.
