Archiwum kategorii: Męski film

Filmy dla mężczyzn.

„Misja”. Jakie jest Twoja powołanie?

„Misja”

reż. Roland Joffé

To historia moim zdaniem szczególna. Polecam ten film nie tylko dlatego, żeby się przekonać z jakim szacunkiem agnostyk może nakręcić film o jezuitach i ich dziele w południowoamerykańskich koloniach Hiszpanii. Przede wszystkim dlatego, że jest to historia o wierze, nawróceniu i walce. Wierze tak szczerej, że posuwa się do szaleństwa miłości. Nawróceniu tak wielkim, jak wielka była nikczemność dawnego człowieka. I walce o wierność, dla której straszniejsza od śmierci byłaby pokusa zdrady. To film o losach zwykłych ludzi w wirze wydarzeń będących konsekwencją wielkiej polityki, o ludzkiej małości i wielkości, o kłamstwie w służbie chciwości i tryumfie prawdy. Film, po którym chce się zrobić coś ze swoim życiem.

„Siekierezada”. I to, co trzeba…

 „Panie Janku, co to jest droga, najlepiej dowiedzieć się nogami, a już obowiązkowo bosymi.”

Masz czasem myśli, by rzucić wszystko i wyruszyć w nieznane? Czujesz się czasem nierozumiany przez cały świat? Chciałbyś odnaleźć siebie? A może tęsknisz za prostotą życia i powrotem do „tego co trzeba”?

Jeśli odnajdujesz siebie gdzieś pośród tych pytań, to z pewnością warto obejrzeć film „Siekierezada”. Jest to poetycka opowieść o młodym mężczyźnie, który wyrusza w siną dal, by odnaleźć siebie. Janek Pradera opuszcza swoją ukochaną i z dala od miasta zatrudnia się przy wyrębie lasu.

Historia jest prosta i spokojna, ale zawiera w sobie wiele życiowych mądrości przekazywanych przez zwykłych ludzi. Panowie Peresada i Wasyluk, jak ludowi mędrcy uczą młodego Janka, co jest w życiu najważniejsze, a scena gdy „opętany” niewiernością swojej żony Kaziuk wpada na wiejską zabawę z pewnością jest jedną z lepszych w historii kina. Przypowieść kończy się dość zaskakująco i warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy główny bohater zachował się jak mężczyzna, a może po prostu stchórzył?

Film został oparty na książce Edwarda Stachury „Siekierezada albo zima leśnych ludzi”.

Strona filmu na portal Filmweb: http://www.filmweb.pl/film/Siekierezada-1985-9526

„Mroczny Rycerz”. Jaki jest Twój strach?



Christopher i Jonathan Nolanowie odkurzając historię Batmana proponują nam spojrzenie na tę postać z całkowicie innej strony, bo od wewnątrz. Bardziej głębokie podejście jednak nie skutkuje tym, że film jest wypełniony filozoficznymi dywagacjami bądź rozmowami o uczuciach. Film ma drugie dno, a zarazem jest sporo efektów specjalnych i innych ciekawych wątków, które na pewno uatrakcyjnią jego oglądanie.

Batman, to postać, która pojawiła się najpierw w komiksach, później powstawały także filmy, gdzie był głównym bohaterem, zarówno animowane jak i filmowe. Jedne z popularniejszych, to te Tima Burtona, czy późniejsze, przeniesione bezpośrednio z komiksu „Batman i Robin” oraz „Batman Forever” Joela Schumachera. Wymienieni na początku bracia jednak wznieśli Batmana na całkowicie inny poziom, nadali mu głębię, symbolikę oraz ludzką twarz. Nakręcili trylogię opowiadającą historię człowieka w masce nietoperza, na którą składają się „Batman – Początek”, „Mroczny Rycerz” oraz  „Mroczny Rycerz Powstaje”.

Dla wielu Batman to nieugięty heros, który z kamienną twarzą walczy z niesprawiedliwością, by wykorzenić najmniejszy nawet chwast zła. Tutaj jednak, jest to przede wszystkim człowiek. Tkwi w nim mały chłopiec, na którego oczach zamordowano rodziców. Czuje się za to winny i przez to chce wyplenić przestępczość. Nie chce tego robić jako Bruce Wayne, ale chce przywdziać maskę, która jednocześnie stanie się symbolem. Symbolem, który będzie inspirował, który będzie w stanie pokazać ludziom, że nie muszą być obojętni, że także mają coś do powiedzenia. Nie muszą zawsze zgadzać się na zło.

Jednak całe to przedsięwzięcie nie może obyć się bez trudności. Czasem trzeba podjąć trudną decyzję, czasem nie wiadomo, którą twarz pokazać przed osobą, na której nam zależy. Do jakiego momentu jestem sobą, a kiedy działam w masce. Czym jest mój strach i jak mogę go wykorzystać. Czasami trzeba spalić las, żeby znaleźć rozwiązanie. Trzeba też wiedzieć kiedy i w jaki sposób odejść.

„Ghost Dog. Droga Samuraja”

ghost_dog_sword

Film opowiada historię czarnoskórego samuraja, który mieszka na dachu wieżowca razem z gołębiami, a nocami, w rytmie rapu przemierza ulice dużego współczesnego miasta. Brzmi absurdalnie, prawda? Tak właśnie pomyślałem, gdy obejrzałem go po raz pierwszy, a było to około roku 2003. Miałem wtedy 17 lat. Dziś po obejrzeniu tego filmu wiele razy, muszę przyznać, że niewiele widziałem w tym czasie innych obrazów, które mogłyby się równać z „Ghost Dogiem” na płaszczyźnie budowania nastroju.

Jest to film o mężczyźnie, który szuka w życiu swojej własnej drogi. Podąża za swoją pasją, a jest nią kultura Japonii. Kieruje się kodeksem „Hagakure – Sekretnej księgi samurajów”, z której kilka cytatów przytoczonych jest w trakcie filmu. Bardzo ciekawie jest tu ukazana kwestia przyjaźni, trudów, które trzeba podejmować aby pozostać wiernym obranej drodze, oraz wyborów które przyczynią się do uciszenia własnego egoizmu. Takie postępowanie niesie ze sobą konieczność stawienia czoła światu, który sprawiedliwość „nagradza” wyłącznie prześladowaniem i rosnącą liczbą wrogów.

Nie każdemu ten film przypadnie do gustu. Warto potraktować go jednak jak opowieść symboliczną. Wówczas okaże się, że prawie każda scena ma tu bardzo duże nasycenie treścią. Dużą rolę w budowaniu nastroju odgrywa tu rytmiczna – można powiedzieć – monotonna muzyka w klimacie rapu, którą skomponował RZA, często nawiązujący w swoich dziełach do kultury i filozofii Dalekiego Wschodu.

Nie jest to najlepszy wybór na romantyczny wieczór z kobietą…

Za to bardzo dobry na męską motywację!