Wszystkie wpisy, których autorem jest Zbigniew

Czy umiem dziękować?

Ta refleksyjna myśl przyszła do mnie w czasie, gdy po operacji spędzam czas w domu. Ten czas jest dla mnie ograniczeniem mojej fizyczności, po części również strachu abym nie uszkodził sobie nosa, który to właśnie był operowany, a każde dotknięcie powoduje ból.

I tu właśnie przychodzi zderzenie dwóch rzeczywistości. Pierwsza – wysportowane, rześkie ciało, dużo energii i siły, druga (obecna) – niemoc spowodowana stanem zdrowia, gdzie muszę uważać na wykonywanie nawet najprostszych czynności codziennych aby nie dostać krwotoku.

cf

Teraz dopiero doceniam co to znaczy być zdrowym, co to znaczy mieć dużo siły, że mogę biegać skakać itp. Teraz dopiero, gdy na jakiś czas zostało to zatrzymane zdaję sobie sprawę, że nie dziękowałem Bogu za wcześniejszy stan, uznawałem, że tak po prostu jest, trenuję, dobrze się odżywiam – mam siłę i wyniki. Nie przyszło mi do głowy po treningach podziękować Bogu za ten stan, że tak dobrze się czuję, postępowałem wręcz odwrotnie, prosiłem o więcej… To po prostu pycha i tyle.  Zdrowie, rodzina, bliscy,  możliwości jakie dostaję to ogromny dar, to wielka łaska.

Doświadczyłem sensu powiedzenia, że „zdrowie docenia się wtedy, gdy je się straci”. To dla mnie bardzo cenna lekcja aby dziękować Bogu za każde dobro jakie dostaję.

Chwała Panu!

Idź do lasu

1_RF_medium

Wsiąść do samochodu, noga na gaz i wciąż jechać przed siebie?

Zatrzymaj się, wysiądź: Idź do lasu!

Kalendarz pełen terminów, biec od jednego do drugiego?

Zatrzymaj się, zrób przerwę: Idź do lasu!

Jesteś wypalony, zmęczony życiem, wszystkim znudzony?

Przecież jest wiosna: Idź do lasu!

Stoją tam i czekają na Ciebie drzewa.

Wspaniałe drzewa, w milczeniu rozkoszujące się ciszą

i swymi sokami, które teraz dosięgają czubków gałęzi.

Są tam ptaki i śpiewają dla ciebie.

 

Człowieku, gdzie się podziałeś? Kiedy słuchasz ptaków?

W lesie panuje cisza, niewymowny spokój.

Chcesz żyć prawdziwie? Nie oznacza to jednak:

żyć w pogoni, dzień w dzień pod presją,

pod presją tysiąca przytłaczających spraw.

Pragniesz wiedzieć wszystko, mieć wszystko,

z wszystkiego korzystać –

po to, by nabawić się wrzodów żołądka?

 

Idź do lasu! Weź ze sobą kanapkę, świeżą wodę.

Połóż się pod drzewem, ciesz się błogim nieróbstwem.

Najdą cię tam najlepsze myśli i najpiękniejsze sny.

Tam rozwiążą się problemy, które cię dręczą od środka.

Tam umysł twój stanie się jasny,

dusza spokojna, a serce napełni się spokojem.

Być może powiesz teraz: Ach gdybym to potrafił!

Mówię ci zatem: Jesteś już w drodze do tego!

las

 

Natknąłem się na te słowa Phila Bosmansa i w pełni się identyfikuję z przesłaniem zawartym w tekście.
Uważam, że las dla mężczyzny jest niesamowitą enklawą w dzisiejszym zabieganym i zmechanizowanym świecie. Osobiście dużo jeżdżę samochodem i zauważyłem, że nie chce mi się chodzić – wolę podjechać samochodem. Natomiast po każdym wyjściu do lasu wracam inny, świeższy…

Polecam: Idź do lasu!